Tytuł tego artykułu niestety nie jest metaforą. Na Warmii w miejscowości Tolkowiec (gmina Płoskinia) w 2014 roku wybudowano elektrownię wiatrową w miejscu, które pod względem zagęszczenia populacji lęgowej orlika krzykliwego może uchodzić za unikat w całym areale tego gatunku – przekracza 10 par/100 km2. Dwa czynne gniazda orlika położone są w odległości zaledwie 600-700 metrów od najbliższych wiatraków.
Komitet Ochrony Orłów uczestniczy zazwyczaj w procedurach uzgadniania lokalizacji elektrowni wiatrowych w województwie warmińsko-mazurskim jako strona w toczących się postępowaniach (reprezentująca interesy ptaków) lub poprzez opiniowanie jakości sporządzanych w ramach ooś raportów. Nagłe pojawienie się 10 siłowni było zupełnym zaskoczeniem. Niezwłocznie skierowano do RDOŚ w Olsztynie prośbę o udostępnienie wszystkich dokumentów związanych z uzgadnianiem inwestycji – i znów zaskoczenie – RDOŚ nic na ten temat nie wie. Okazuje się, że w gminie Płoskinia lokalni włodarze stanowią miejscowe prawo. W 2009 roku wójt bez konsultacji z RDOŚ i przypuszczalnie z pominięciem procedury oceny projektowanego przedsięwzięcia na środowisko uzgadnia warunki budowy dziesięciu 150-metrowej wysokości wiatraków.
W odległości 5 km od poszczególnych siłowni stwierdzono gniazdowanie 13 par orlika krzykliwego, przy czym aż 8 gniazd położonych jest w odległości mniejszej niż 2 km. Żeby zapobiec spontanicznemu "pączkowaniu" analogicznych inicjatyw w tak cennym z przyrodniczego punktu widzenie regionie Komitet Ochrony Orłów planuje objęcie całej okolicy stałym monitoringiem.
Niestety okiełznanie niebezpiecznych kierunków rozwoju energetyki wiatrowej w województwie warmińsko-mazurskim nierzadko przypomina zmagania Rycerza Smętnego Oblicza. Mimo narastającej fali protestów społecznych w dalszym ciągu stosuje się strategię "cichego" uzgadniania ważnych w tym względzie dokumentów. Obwieszczenia o wszczętych postępowaniach publikowane są w najrozmaitszych zakładkach Biuletynu Informacji Publicznej poszczególnych gmin i odszukanie ich nierzadko graniczy z cudem. Projekt nowego Planu zagospodarowania przestrzennego województwa nie został zainstalowany w wersji do konsultacji ani na stronie urzędu marszałkowskiego, ani sporządzającego dokument Biura Planowania Przestrzennego. Jak dowodzi zamieszczona poniżej mapa dokument ten odgrywa niezwykle istotną rolę w poprawnym zaplanowaniu przestrzennym rozwoju energetyki wiatrowej. Wskazane w projekcie planu tzw. obszary rozwoju dużej energetyki wiatrowej w wielu przypadkach lokują się w rejonach, gdzie zagęszczenie gatunków ptaków objętych ochroną strefową przekracza 10, a nawet 20 par/100 km2.
Urzędnicy zwykli używać prostego wytłumaczenia, iż różne błędy planistyczne i tak będą weryfikowane poprzez sporządzane dla poszczególnych inwestycji raporty oddziaływania na środowisko. I może by tak rzeczywiście było gdyby procedura ooś nie znalazła się na równi pochyłej, staczając się w kierunku bezwartościowego procesu udowadniania nieszkodliwości inwestycji.