Aktualności

Kolejne zatrute bieliki - tym razem na Górnym Śląsku

Dorosły bielik. Fot. Piotr RadekZ nadejściem zimy zamarzają stawy i jeziora, odlatują ptaki wodne, a ryby są niedostępne. W takich warunkach bielik staje się padlinożercą. Penetruje rozległe przestrzenie poszukując martwych zwierząt. Przy takiej zdobyczy potrafi się zgromadzić nawet kilkanaście bielików. Niestety każdego roku notowane są przypadki zatruć, nierzadko celowo wykładanym przez ludzi skażonym mięsem.

12.01.2017 r. w południowo – wschodniej części województwa opolskiego (Płaskowyż Głubczycki) na polu został znaleziony martwy dorosły bielik (fot. 1). Następnego dnia w zadrzewieniu znajdującym się przy stawie hodowlanym wykryto kolejnego dorosłego martwego bielika oraz 3 myszołowy (fot. 2, 3). Miejsca, gdzie znajdowano martwe bieliki, znajdowały się w odległości około 500 metrów.

26.01.2017 r. – mieszkaniec Głubczyc w odległości około 1300 m od stawów hodowlanych znajduje trzeciego martwego bielika (fot 4). Ptak najprawdopodobniej nie żył od momentu znalezienia poprzednich bielików. Był on w dobrym stanie, ale od dłuższego czasu utrzymywały się mrozy, które spowodowały, że ciało nie uległo rozkładowi.

Dwa z trzech znalezionych bielików miały obrączki. Jeden z ptaków został zaobrączkowany jako pisklę w okolicy Olsztynka w 2004 r., natomiast drugi w 2012 r. w pobliżu Czeskich Budziejowic.

Badanie weterynaryjne dwóch bielików wykluczyło obecność wirusa ptasiej grypy. Zmiany narządów wewnętrznych sugerują toksykologiczne przyczyny śmierci ptaków. Również fakt, że 6 ptaków znaleziono na bardzo niewielkim obszarze, wskazuje na zatrucie.

O sprawie została powiadomiona Powiatowa Komenda Policji w Głubczycach.

Pierwszy martwy bielik znaleziony został na polu Kolejny dorosły bielik znaleziony w pobliżu stawów rybnychTrzeci martwy bielik pochodził z Czech