Aktualności

Długo oczekiwany, pomyślny rok dla orlika krzykliwego

Młody orlik krzykliwy. Fot. S.WręgaMoże nie jest to sezon rewelacyjny dla orlików krzykliwych, ale po trzech latach rokujących raczej beznadziejnie, to naprawdę miła odmiana. Parametry rozrodcze orlika krzykliwego charakteryzują się znacznymi, krótkotrwałymi fluktuacjami, związanymi głównie z zasobnością łowisk. Tym razem było jednak inaczej, produkcja młodych przez 3 kolejne sezony utrzymywała się na krytycznie niskim poziomie, co już trudno uznać za krótkotrwałą fluktuację.

 

W latach 2012-2014 sukces lęgowy orlika krzykliwego utrzymywał się na wysokim poziomie. Na powierzchni próbnej „Warmia” corocznie parametr ten przekraczał 70%. Powierzchnia obejmuje obszar 440 km kwadratowych zasiedlanych przez 47 par orlika.

Ryc. 1. Rozmieszczenie stanowisk lęgowych orlika krzykliwego w województwie warmińsko-mazurskim (stan na 2018 rok) oraz lokalizacja powierzchni próbnej Warmia (pomarańczowe tło).

 

W 2015 roku nagle sukces lęgowy obniżył się do 35%, poziomu, jaki na przestrzeni kilkudziesięciu lat notowano tylko raz, w 1997 roku. Powodem tak niskiej reprodukcji były w 2015 roku niesprzyjające warunki podczas migracji, które spowodowały wyraźne opóźnienie powrotu na lęgowiska. Wiele ptaków oznakowanych nadajnikami dotarło na tereny lęgowe dopiero w 2 dekadzie maja. Przypuszczalnie większość z nich nie przystąpiła do lęgów. Anomalie migracyjne odnotowano w przypadku kilku gatunków ptaków należących do długodystansowych migrantów. Przyczyną mogły być bardzo silne wiatry, które w północnej Afryce mogły powodować zmianę kierunku migracji. W przypadku orlików stwierdzono, że ptaki, które już podjęły migrację, niespodziewanie zatrzymały się nietypowo długo na terenie Ugandy i Sudanu. Dodatkowym czynnikiem, który niewątpliwie przyczynił się do obniżenia sukcesu lęgowego, była wyjątkowo dotkliwa susza, która odbiła się bardzo niekorzystnie przede wszystkim na liczebności płazów. Śledzone telemetrycznie dwa samce orlika krzykliwego z Warmii nagminnie żerowały na terenach leśnych, w dolinach rzek, na torfowiskach i wysychających olsach. Niestety w trakcie sezonu lęgowego susza nasilała się i pogłębiał się niedobór pokarmu. Odbiło się to wyraźnie na szansach przeżyciowych piskląt. W 2015 roku dla 42 lęgów orlika krzykliwego ustalono, na jakim etapie powstały straty. Okazuje się, że w 17 przypadkach, co stanowi ponad 40%, zginęły pisklęta, w tym 15 młodych było już prawie kompletnie opierzonych. W dwóch kolejnych latach sytuacja nie uległa poprawie.

Ryc. 2. Liczebność i sukces lęgowy orlika krzykliwego na powierzchni próbnej Warmia w latach 1993-2018.

Dopiero w bieżącym roku miłośnicy tego gatunku mogli odetchnąć z ulgą. Na Warmii sukces lęgowy osiągnął poziom wieloletniej średniej (67 %). Czy niska produkcja młodych utrzymująca się przez kilka kolejnych sezonów może spowodować obniżenie liczebności populacji lęgowej? Narazie niedoboru dorosłych nie widać, ale taki scenariusz jest możliwy. Młode pokolenie orlików dojrzewających w 4-5 kalendarzowym roku życia będzie musiało zastępować wykruszające się dorosłe ptaki. Zatem z zapartym tchem będziemy ruszali w teren w przyszłym roku, bo właśnie wówczas powinny przystępować do lęgów młode z feralnego okresu 2015-2017.