W styczniu 2019 roku Komitet Ochrony Orłów zbudował na Podlasiu platformę dla puchaczy w znanym, wieloletnim rewirze, gdyż stara uległa zniszczeniu. Przy nowo wybudowanej platformie zawieszono fotopułapkę, żeby sprawdzić czy platforma będzie odwiedzana, a jeśli zostanie zajęta, to jaki jest skład pokarmu i przebieg fenologii lęgów.
W połowie lutego puchacze pojawiły się na platformie, a na przełomie lutego i marca złożyły jaja. Obecność puchaczy bardzo nie spodobała się krukom, które od końca lutego do końcówki kwietnia atakowały puchacze co najmniej 15 razy, włącznie z siadaniem na brzegu platformy obok wysiadującej samicy. Kruki zazwyczaj nękają puchacze co najmniej we dwójkę i zbliżając się bardzo blisko próbują sprowokować samicę do pogoni i opuszczenia gniazda. Jeśli prowokacja się uda, drugi z ptaków zniszczy lęg. Na szczęście, w tym przypadku, samica nie dała się oszukać i nie opuściła nigdy gniazda. Łatwo sobie jednak wyobrazić, że spłoszona przez człowieka samica, opuści gniazdo, a lęg będzie narażony na stratę przez kruki, które bacznie obserwują sąsiadów. Dlatego dla bezpieczeństwa ptaków należy respektować spokój puchaczy i innych gatunków w strefach ochrony, a monitoring gatunku prowadzić bardzo ostrożnie. W wielu przypadkach kontrole gniazd na etapie inkubacji i małych piskląt należałoby odpuścić albo prowadzić ją na krótko przed zmierzchem, gdy aktywność krukowatych jest już bardzo niska.