Powrót na tereny lęgowe to prawdziwy, wyczerpujący maraton na dystansie ok. 10 tys. km. Wit - orlik krzykliwy z Kotliny Biebrzańskiej wyposażony w logger GPS GSM jest już nad Jeziorem Wiktorii i wkrótce zapewne opuści Tanzanię. Wędrówkę podjął stosunkowo późno. Dopiero 11 marca zaczął zdecydowanie przemieszczać się na północ.
Spośród 4 rumuńskich dorosłych orlików, wyposażonych w nadajniki satelitarne trzy wyprzedzają naszego ptaka, w tym orlik o imieniu Narcyz o ponad 2,5 tys. kilometrów. Trzymamy kciuki za Wita – to wyścig o wysoką stawkę: bezpieczne miejsce lęgowe, zasobne żerowiska, czyli rewir którym może zaimponować swojej życiowej partnerce. Zachęcamy do śledzenia postępów Wita i jego pogoni za rumuńskimi orlikami na sukcesywnie aktualizowanej mapie, dostępnej na naszej stronie.